Marzenia się ma po to, by je spełniać

Marmaris jest leżącym nad Morzem Egejskim tureckim turystycznym miastem portowym, które rozciąga się nad dużą zatoką, będącą jedną z największych jachtowych przystani w Turcji. Marmaris jak magnez przyciąga przede wszystkim turystów z Wielkiej Brytanii i Rosji, ale i Polaków też tu nie brakuje. Miasto zachwyca antycznymi i średniowiecznymi zabytkami kultury, kusi piaszczystymi plażami oraz ulicą barów ze sporą ilością dyskotek i promenadą. Ulubionym przez turystów miejscem w Marmaris są brukowane uliczki starówki. Największym zabytkiem Marmaris jest z 1044 roku p.n.e., rozbudowywany w późniejszych wiekach, zamek. Pod koniec XX wieku został on odrestaurowany i mieści się w nim muzeum z salą archeologiczną i etnograficzną oraz galeriami sztuki. Oprócz tego na terenie zamku znajduje się osiemnaście domów i fontanna. Atrakcją jest też sypialnia Marmaris, miejscowość Icmeler oraz możliwość codziennych wycieczek promem na grecką wyspę Rodos.

marmaris

Ja kupując tani lot do Marmaris miałam inny cel niż zwiedzanie, wylegiwanie się na plaży, czy nocne szaleństwa dyskotekowe. Było nim spełnienie największego marzenia, czyli spędzenie dwóch tygodni z delfinami. Z Internetu dowiedziałam się, że kilka kilometrów od centrum Marmaris i Icmeler, w naturalnym środowisku w zatoce, położone są Delfinaria Dolphin Park. Jest to jedyne unoszące się na wodzie delfinarium, w którym ssaki trzymane są w ich naturalnym środowisku. Dzięki temu pełniej można wykorzystać w terapii wysyłane przez delfiny fale dźwiękowe. Nie interesowały mnie pokazy skakania delfinów, bo takowym występom jestem przeciwna, najważniejsze dla mnie było spotkanie się z tymi niesamowitymi ssakami nosek w nosek.

Trenerzy pracujący w delfinarium to zbieranina ludzi z całego świata. Zanim z delfinami zaczęłam pływać musiałam się najpierw z nimi oswoić, bo co innego znać te ssaki ze zdjęcia, czy filmów przyrodniczych, a czym innym było live spotkanie. Pod okiem trenerów, służących mi w przełamaniu z delfinami lodów pomocą, spędzałam tam każdego dnia wiele godzin, poznając ciekawe sytuacje z ich życia, dotykając je, całując w nochalek, karmiąc, bawiąc się z nimi piłeczką, pływając z nimi trzymając się ich płetw, a nawet tańcząc. Sprawiało mi to niewyobrażalnie wiele przyjemności, a jestem nawet pewna, że i im również.

Kontakt i pływanie z delfinami to niesamowicie pozytywna terapia i energia. Wspomaga leczenie różnych schorzeń, m.in. porażenie mózgowe i depresje. Jest zaliczana do jednej z najbardziej skutecznych terapii stosowanych w kompleksowej rehabilitacji.

Delfiny są bardzo ciekawskimi, przyjaznymi i lubiącymi kontakt z człowiekiem zwierzętami. Obcowanie z nimi to największy relaks i odpoczynek, jaki mnie w życiu spotkał. Oczywiście z mojej delfiniej przygody mam zrobiony cały album pamiątkowych zdjęć.

Kategoria: Podróże
TAG: , , , , , , , , ,

Tanie loty